Mam 40 lat.
Przez ostatnie 18 lat moje życie było związane z jedną pracą. Stabilność, odpowiedzialność, codzienne obowiązki — to była moja rzeczywistość.
Jako kierownik magazynu nauczyłem się wielu rzeczy: podejmowania decyzji, odpowiedzialności za innych ludzi i radzenia sobie z presją.
Ale z czasem pojawiło się pytanie:
Czy to już wszystko?
Nie chodzi o to, że nie doceniam swojego życia. Wręcz przeciwnie — mam wiele powodów do wdzięczności.
Mam obok siebie żonę, z którą jestem już wiele lat, mam cudownego syna i najbliższych, którzy są dla mnie ważną częścią życia. To właśnie dla nich i z nimi chcę budować kolejne lata.
Ale gdzieś w środku zawsze była potrzeba tworzenia czegoś własnego, czegoś nowego.
Kiedyś próbowałem różnych rzeczy. Była przygoda z modelingiem, były wyjazdy, była muzyka i nagrywanie rapu. Były momenty, kiedy miałem odwagę próbować.
Później przyszły obowiązki, praca i codzienność.
“Po Godzinach” powstało właśnie dlatego, że chcę jeszcze raz spróbować.
Nie mam gotowej recepty na sukces. Nie wiem, gdzie ta droga mnie zaprowadzi.
Ale chcę sprawdzić, co może się wydarzyć, jeśli człowiek po czterdziestce zacznie budować coś swojego.
To jest moja historia.
To jest mój nowy początek.
Nie wiem, dokąd dojdę. Ale wiem, że zaczynam.